Tydzień bez roweru tygodniem straconym...
Choć nie zawsze czas jest na jednośladowe harce to nawet krótka przejażdżka po świeże kajzerki daje mi satysfakcję ;) Najbardziej cieszą mnie długie wycieczki po leśnym runie przez pola tudzież szutrowe drogi najlepiej z górki ;) aczkolwiek podjazdy zwieńczone pięknymi widokami też dają uśmiech.